BEZPŁATNIE ORGANIZUJEMY PROMOCJĘ FIRM KAŻDEJ BRANŻY, STOWARZYSZEŃ, ARTYSTÓW - inkubator@portalpolski.pl

Psycholog pomaga być lepszym człowiekiem

31.07.2013 / czytano: 3691 razy


Życie nie jest ani baśnią ani snem. Jest trudem, z którym na różnych polach walczymy każdego dnia. Niejednokrotnie gubimy się w gąszczu codziennych spraw i poszukujemy sensu naszego istnienia. Walczymy o wyższe wartości, uczucia, doświadczenia i przeżycia. Wszak nie bez powodu Seneka wygłosił przed wiekami jakże znamienną, do dziś dla wielu ludzi będącą inspiracją, sentencję: Per aspera ad astra1.

Co jednak w sytuacji, gdy sami nie umiemy stawić czoła nurtującym nas problemom i troskom?

Pomóc może drugi człowiek, a w szczególności - specjalista od ludzkiego umysłu i emocji, czyli psycholog.

Rozmowa z psychologiem i psychoterapeutą, Barbarą Michno-Wiecheć z Krakowa.

REKLAMA




Agnieszka Małecka: Z jakimi problemami najczęściej zwracają się pacjenci do Pani gabinetu, a z jakimi w korespondencji elektronicznej?
 
Barbara Michno-Wiecheć: Osoby, które zgłaszają się do gabinetu, zwykle nastawione są na podjęcie psychoterapii. W dzisiejszych czasach pacjenci często sami decydują, do którego psychoterapeuty chcą pójść, w jakim nurcie terapeutycznym chcą pracować, przed wizytą szukają informacji i opinii dotyczących wybranego specjalisty. Najczęściej w praktyce prywatnej zajmuję się leczeniem nerwicy, depresji, zaburzeń osobowości, pomocą psychologiczną osobom w silnym kryzysie, żałobie, doświadczającym przemocy, powtarzajacych problemy w związkach. Są to obszary wymagające zaangażowania w dłuższym okresie czasu, czyli terapia może trwać do kilku lat. Aczkolwiek coraz częściej do gabinetu przychodzą także osoby, które nie wymagają stricte leczenia, a chcą pracować nad rozwojem własnej osobowości oraz podnieść jakość swojego życia.
Kontakt internetowy polega natomiast na ogólnej ocenie bieżącej sytuacji danej osoby oraz na pokazaniu możliwości poradzenia sobie ze zgłaszanym przez klienta problemem. Są to jedno lub kilkurazowe konsultacje, w zależności od indywidualnej sytuacji, dotyczące relacji z bliskimi osobami, kryzysów małżeńskich, problemów wychowawczych. Zdarza się też tak, że klienci zaczynający od kontaktu online, podejmują się później psychoterapii w gabinecie.
 
AM: Czy zgłasza się do Pani dużo młodzieży, jeśli tak, to z jakimi problemami młodzi borykają się
najczęściej?

BM-W: Obecnie prowadzę psychoterapię kilku młodych osób. Ich problemy są często związane z okresem rozwojowym, w jakim się znajdują, a należy pamiętać, że bycie nastolatkiem wcale nie jest takie proste. Pojawiają się więc problemy związane z samooceną i samoakceptacją, dotyczące relacji z rodzicami, kłopoty w grupie rówieśniczej, wątpliwości związane z wyborem szkoły oraz szczególnie ważne dla nastolatków – dylematy związane z „pierwszą miłością”.

Poza prywatną praktyką, udzielam profesjonalnych porad w kilku portalach medycznych i kobiecych. Młodzi ludzie często korzystają z takiej formy pomocy,
   
ponieważ zapewnia im to anonimowość, chociaż nie każdy jednocześnie chce publicznie odsłaniać siebie i swoje problemy.

AM: Jak pomóc dziecku wychowującemu się w rodzinie patologicznej?
 
BM-W: Jest to pomoc dość trudna. Jeśli chodzi o nastolatków, ważna jest rola zespołu interdyscyplinarnego, w tym psychologa szkolnego, który może obserwować daną osobę nie tylko w indywidualnym kontakcie, ale także np. podczas prowadzonych w grupie zajęć, i który ma bieżący kontakt z innymi nauczycielami, wychowawcami. Ja w gabinecie widzę się z pacjentem przez kilkadziesiąt minut w tygodniu.To zdecydowanie za mało, żeby konstruktywnie pomóc, gdyż często problem dotyczy więcej niż jednej osoby. Nie ulega wątpliwości, że jeśli w rodzinie patologicznej rodzice dostrzegają swoje ograniczenia i mają gotowość do tego, aby je zmienić, mimo panującej sytuacji, jest to już dużym sukcesem. Ważne jest też, aby takie dziecko czy nastolatek miał oparcie i zrozumienie wśród innych uczniów, nauczycieli, wychowawców i przede wszystkim wśród rodziny i przyjaciół. Istotna jest też współpraca z instytucjami typu ośrodki pomocy społecznej, centra pomocy rodzinie itd. Złożoność problemu wymaga wszak zaangażowania dużej ilości osób.

Reklama_____________________________________________________________________

Poszukujesz sensu życia?
    
www.PersonalStudio.pl

   
Trener motywacyjny Sławomir Kukulski
Tel. (+48) 692 - 829 - 912
   
___________________________________________________________________________

 
AM: Dlaczego u niektórych rodziców panuje przekonanie, że to szkoła powinna zająć się eliminowaniem problemów wychowawczych, a przecież winna istnieć współpraca między obiema stronami?
 
BM-W: Dotykamy tu szerszego zagadnienia społecznego. Jak wiemy, żyjemy w czasach nadmiernego pośpiechu. Obserwujemy i uczestniczymy w pogoni za sukcesem, karierą, pieniądzem. Rodzice często nie mają czasu, aby na spokojnie usiąść z dzieckiem, wysłuchać go, cieszyć się z nim radościami czy też znaleźć rozwiązanie bieżących kłopotów. Dziecko, podobnie jak rodzice, ma bardzo szczelnie wypełniony grafik zajęciami szkolnymi i dodatkowymi. Wtedy weekendy dają możliwość większego zaangażowania się we wzajemne problemy. Szkoła oczywiście wychowuje, dzieci spędzają w niej większość swojego czasu, i być może jest to argument przemawiający za tym, by to instytucja brała odpowiedzialność za wszelkie niepowodzenia uczniów. Oczywiście nie jest to regułą, gdyż istnieje duże grono rodziców mocno zaangażowanych w proces wychowania dziecka, aczkolwiek wielu rodzinach panuje powyższy schemat. Nie od dzisiaj wiadomo, że nic nie zastąpi dobrej relacji dziecka z rodzicami, jednak biorąc pod uwagę czas spędzany w szkole oraz rodzaj i różnorodność występujących tam relacji, zdecydowanie wskazana jest wzajemna współpraca środowiska szkolnego z rodziną.
 
AM: Z pewnością w początku XXI wieku jako zagrożenie jawi się nam Internet, ze swymi dobrodziejstwami, co warto podkreślić, ale i niebezpieczeństwami. Młodzi często padają ofiarami przemocy czy szykan właśnie w sieci, co bywa przyczyną depresji…
 
BM-W: Tak, istotnie, Internet jest miejscem, gdzie można się pogubić. Jednak osobiście często mam kontakt z klientami właśnie poprzez sieć – piszą do mnie osoby z różnymi problemami, chcą porozmawiać z kimś obiektywnym, oczekują konkretnej specjalistycznej porady.Dostrzegają korzyści z takiego rozwiązania, ponieważ czasem dużo łatwiej jest coś napisać, niż powiedzieć.Poza tym, poziom świadomości jest coraz większy i myślę, że poszerza się grono młodych ludzi zdających sobie sprawę, iż istnieją treści, z którymi nawet nie ma sensu się zapoznawać. Zdecydowanie bardziej jestem skłonna dopatrywać się jasnych stron związanych z siecią, aczkolwiek trzeba mieć świadomość, że zagrożenie istnieje. Anonimowość, łatwość wchodzenia w kontakty z innymi w sieci oraz specyfika okresu rozwojowego nastolatków, mogą stanowić bazę do stosowania wobec nich przemocy psychicznej, stalkingu, czy też nadużyć seksualnych. Młodzież jednak, mam nadzieję, coraz częściej ma potrzebę poszukiwania tego, co wartościowe w ich rozwoju, i w tym przypadku Internet może być pomocny.
 
AM: Stereotypowo uważa się, że osoby korzystające z porad psychologów/psychiatrów mają, używając kolokwializmu, „nierówno pod sufitem”. Tymczasem należałoby wykazać się dużą dozą tolerancji, a fachowa porada specjalisty może naprawdę pomóc… Mam nadzieję, że podobne stereotypy stopniowo się zacierają….Choćby w kontekście dbałości o własne zdrowie psychiczne, higienę psychiczną, dziedzinę zapoczątkowaną u nas przez Kazimierza Dąbrowskiego. 
 
BM-W: To jest jednak nadal poważny problem. Niestety wciąż wiele osób traktuje wizytę u psychologa jako coś wstydliwego, co świadczy o ich nienormalności. Nie brakuje jednak pacjentów, którzy świadomie poszukują terapeuty, aby omówić z nim te obszary życia, z którymi nie potrafią sobie sami poradzić. Każdy z nas może przecież znaleźć się w sytuacji, która przerośnie nasze możliwości i na dany moment będzie wymagała pomocy specjalisty. Jak wspomniałam na początku, do mojego gabinetu przychodzą osoby, które koniecznie wymagają psychoterapii z powodu nerwicy, depresji, zaburzeń osobowości, silnego kryzysu, żałoby, jak również ci, którzy odczuwają życiowy dyskomfort czy stojący przed ważnymi decyzjami – stąd mam nadzieję, że zmiana świadomości polskiego społeczeństwa w tej sprawie idzie w dobrym kierunku.
 
AM: Dziękuję Pani za rozmowę.
 
Warto wiedzieć:


Barbara Michno-Wiecheć, psychoterapeutka - ukończyła psychologię w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Jana Pawła II oraz Szkołę Psychoterapii w Krakowskim Centrum Psychodynamicznym. Odbyła roczny staż w Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Oddziale Dzieci i Młodzieży. Jest absolwentką Studium Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie w Instytucie Psychologii Zdrowia w Warszawie. Posiada kwalifikacje pedagogiczne do prowadzenia warsztatów i szkoleń.

Od 2005 roku pracuje w Poradni Zdrowia Psychicznego prowadząc psychoterapię indywidualną młodzieży i osób dorosłych w obszarach zaburzeń nerwicowych, depresyjnych, psychosomatycznych, pomocy osobom w kryzysie, doświadczających lęków, fobii i trudności w związkach. Prowadzi prywatny Gabinet Psychologiczny w centrum Krakowa.


Strona internetowa: http://www.psychologiczny.com.pl/
 
Rozmawiała Agnieszka Małecka


1 Przez ciernie do gwiazd.
2 M. Szyszkowska, Dzieje filozofii, Białystok 2013, s. 185-191.

Lista komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Nick:
Treść:
Przepisz kod:
REKLAMA