BEZPŁATNIE ORGANIZUJEMY PROMOCJĘ FIRM KAŻDEJ BRANŻY, STOWARZYSZEŃ, ARTYSTÓW - inkubator@portalpolski.pl

Stacje metra w Rzymie opanowane przez kieszonkowców

14.06.2013 / czytano: 2242 razy


Włoska prasa coraz częściej opisując stan bezpieczeństwa na ulicach Rzymu używa określenia „Dziki Zachód”.

Tak podsumowuje rosnącą przestępczość i krwawe porachunki, będące między innymi rezultatem obecności w Rzymie gangów mafijnych z południa Włoch, które zapuściły nad Tybrem korzenie.

REKLAMA



 
Dyskusja na temat bezpieczeństwa powróciła po środowej tragedii, gdy w jednej z rzymskich dzielnic, cieszących się ponurą sławą, mężczyzna zastrzelił napastnika, który zranił podczas awantury jego syna. Tłum usiłował zlinczować zabójcę i dokonał napaści na wezwaną karetkę. Była to już 23. śmiertelna ofiara ulicznej przemocy w tym roku we włoskiej stolicy.
 
Czwartkowa włoska prasa pisze, że są w Wiecznym Mieście dzielnice gorsze niż nowojorski Bronx. Na peryferyjnych osiedlach w dzielnicach Tor Bella Monaca czy w nadmorskiej Ostii rządzą gangi handlarzy narkotyków. Policja, jak przyznają cytowani w gazetach mieszkańcy, trzyma się zazwyczaj od tych miejsc z daleka.
 
Ale przestępczość i zbrodnie obecne są również w samym centrum stolicy, gdzie na ulicach dochodzi niekiedy do egzekucji i krwawych porachunków wśród handlarzy narkotyków oraz mafiosów. Jako niebezpieczne mieszkańcy wskazują w często publikowanych sondażach stacje metra. Opanowane są one przez kieszonkowców.

(ac)

Lista komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Nick:
Treść:
Przepisz kod:
REKLAMA