BEZPŁATNIE ORGANIZUJEMY PROMOCJĘ FIRM KAŻDEJ BRANŻY, STOWARZYSZEŃ, ARTYSTÓW - inkubator@portalpolski.pl

Czy Stany Zjednoczone są wypłacalne?

20.10.2013 / czytano: 1176 razy

Pochodzące z nieoficjalnych źródeł informacje o podniesieniu limitu zadłużenia Stanów Zjednoczonych w tym tygodniu zostały potwierdzone. Grupa Republikanów i Demokratów w Senacie osiągnęła, podpisane następnie przez Baracka Obamę, porozumienie, które przynajmniej na jakiś czas odsunie od Ameryki widmo bankructwa. Nowy limit długu zostanie ustalony na takim poziomie, by umożliwić funkcjonowanie państwa do połowy lutego przyszłego roku. Do tego czasu ma zostać przedstawiony długofalowy plan ograniczania zadłużenia. 

REKLAMA



Szybkie pożyczki dla Ciebie - SPRAWDŹ!

Akceptacja porozumienia przez Senat zapewne nie będzie problemem, spory mogą pojawić się w Izbie Reprezentantów, gdzie Republikanie posiadają większość. Już teraz domagają się oni odsunięcia w czasie początku obowiązywania nowej ustawy zdrowotnej, tzw. Obamacare. Przywódca senackich Demokratów Harry Reid podkreślał, że nie czas na rozdrapywanie ran i szukanie winnych, konieczne jest pojednanie. Cieszył się z tego, że udało się uniknąć niewypłacalności kraju. Rzekomy dramat sytuacji uwypuklały również media, relacjonując „całonocne” negocjacje senatorów. Tymczasem mieliśmy do czynienia z wieloma sygnałami, które wskazywały, że spór Republikanów i Demokratów nosił znamiona przedstawienia, odegranego na potrzeby wyborców, by pokazać im, że obie partie „pięknie się różnią”.

W charakterystyczny sposób zachowywał się w ciągu ostatnich kilku tygodni rynek złota. Ceny żółtego kruszcu spadały, do tego stopnia, że jest on obecnie najtańszy od trzech miesięcy. Gdy niedawno wisiała w powietrzu groźba interwencji w Syrii, ceny złota znacząco rosły. Dlaczego zatem spadały, gdy teoretycznie ważyły się losy najbardziej wpływowej gospodarki i waluty na świecie? Wiadomo wszak, że niestabilności gospodarcze i polityczne zawsze powodowały wzrost cen metali szlachetnych. Odpowiedź jest prosta: rynki finansowe oraz inwestorzy wiedzieli, że zamieszanie wokół amerykańskiego limitu zadłużenia było burzą w szklance wody, by wilk był syty, a owca cała: partie polityczne zaciekle broniły swoich postulatów, państwo zaś w dalszym ciągu może się zadłużać.

Ameryka nie jest w stanie spłacić swoich długów. Zawirowania wokół podnoszenia kolejnych poziomów limitów zadłużenia nie mają tak naprawdę żadnego znaczenia. Wiadomo, że politycy i tak dojdą do porozumienia, ponieważ ogłoszenie niewypłacalności przez amerykańskie państwo miałoby tak katastrofalne skutki, że ciężko jest je nawet przewidzieć. Nie widać żadnej drogi wyjścia z pętli zadłużenia, w jaką wpadły Stany Zjednoczone. Mogą jedynie w dalszym ciągu kupować czas za coraz bardziej zdeprecjonowanego dolara.

Ciekawostką jest to, że agencja ratingowa Fitch umieściła rating USA na negatywnej liście obserwacyjnej, co grozi jego obniżeniem w perspektywie półrocznej. Ostatni raz podobna sytuacja miała miejsce dwa lata temu, gdy przy okazji debaty nad podniesieniem limitu zadłużenia agencja Standard & Poor obniżyła o jeden stopień najwyższy rating USA. Od tamtej pory nikt nie kwestionował wiarygodności finansowej amerykańskiego państwa, ponieważ wytoczyło ono agencji proces o odszkodowanie w wysokości 8 mld dolarów, które miały pokryć zwiększone koszty obsługi długu. USA, największy bankrut na świecie, cieszy się jednocześnie najwyższą możliwą oceną wiarygodności finansowej.

 

Piotr Kuropiej www.PiotrKuropiej.pl

 

Reklama _____________________________________

    Pożyczki pozabankowe i bez BIK

     
____________________________________________

Lista komentarzy

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Nick:
Treść:
Przepisz kod:
REKLAMA